|
III FESTIWAL WĘDROWANIA
Mamy już za sobą trzecią edycję Festiwalu Wędrowania w nowej formule angażującej gospodarstwa agroturystyczne i artystów do przedstawiania swojej oferty turystycznej. W piątek 4 czerwca osobiście odwiedziłem Jadwigę Dulębę i jej Izbę Lnianą, Alicję Rozborską i jej Chatę Wiedźmy Rogaty a także Ewę Skowerską i Szkołę Wrażliwości. Wszędzie spotykałem turystów a wszystkie panie zgodnie twierdziły, iż odwiedzających jest dużo a ich wrażenia jak najbardziej pozytywne. Wieczorem w leśniczówce w Dąbrowie Dolnej swoje najnowsze przedstawienie zatytułowane „Woda” przedstawił Teatr Węgajty. Spektakl został bardzo dobrze przyjęty przez publiczność, a niektórzy z widzów dołączyli do wspólnej zabawy. W sobotę już od samego rana towarzyszyła nam piękna pogoda. Po południu na Rynku Górnym pojawili się szczudlarze oraz mimowie, którzy zabawiali nie tylko dzieci i młodzież ale również dorosłych. O godzinie 1700 spod Kościółka Św. Ducha wyruszyliśmy na przemarsz przez Bodzentyn w kierunku Placu Zamkowego. Na czele przemarszu oczywiście nasza bodzentyńska Orkiestra a za nią wszyscy chętni. Po drodze dołączały do nas szczególnie dzieci ale też artyści z Teatru Węgajty oraz coraz więcej przechodniów i widzów. Na Rynku Górnym orkiestra dała mały koncert po czym ruszyliśmy na Plac Zamkowy. Na Placu Zamkowym teatr „Porywacze Ciał” był już gotowy do swojego spektaklu. Parada śmiesznych twarzy bo taki był jego tytuł to przedstawienie z artystami w ogromnych maskach. Maskach reprezentujących różne kultury. Artyści z Poznania wciągnęli do zabawy i rozbawili dzieci, które jeszcze długo po spektaklu pozostawały na placu, podchodziły do masek a rodzice robili swoim pociechom zdjęcia. Był to moim zdaniem najlepszy punkt programu na tegorocznym Festiwalu Wędrowania. Wieczorem przyszedł czas na koncert dobrego rockowego zespołu „Fire flower”, którego dwóch członków pochodzi ze Wzdołu. Można go krótko podsumować - cudze chwalicie swego nie znacie. Następnie swoje umiejętności zaprezentowali motoparalotniarze z vice mistrzem świata Piotrem Krupą. Na finał Orkiestra Świętokrzyska z Włodzimierzem Kiniorskim dała dobry koncert godny miejsca i imprezy. Do zobaczenia w przyszłym roku.
Jan Pałysiewicz
|
 |