VI Rajd Świelicy „Ostoja”

W dniach 26-28 czerwca 2010 r.odbył się kolejny rajd po najbliższych okolicach. Tegoroczny zaplanowano pod hasłem „Poznajemy historię naszego regionu”. Bazą naszego rajdu był Wzdół Rządowy - Szkoła Podstawowa im. Oddziału Armii Krajowej „Wybranieccy”. W tejże miejscowości uczestnicy zobaczyli Pomnik ofiar pacyfikacji z 11 kwietnia 1943 roku oraz uczestniczyli we Mszy Świętej w kościele pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.
Drugi dzień to czas kolejnego poznawania historii i otaczającej nas przyrody. Dbaliśmy, aby dzieciom nie umknęła ani jedna chwila obcowania z przyrodą świętokrzyską. Podczas kilkakrotnych tzw. „przystanków” idąc w stronę Góry Barbara zwracaliśmy uwagę na - zatrzymanie się i słuchanie. Miło było po wytężonej nauce w szkole, usłyszeć np. brzęczenie owadów, „paplaninę jaskółek”, trele skowronków, szelest wiatru w gałęziach drzew czy stukającego dzięcioła. „Przyroda naprawdę mówi do nas” - tylko musimy ją chcieć usłyszeć - zgodnie oznajmiły dzieci.
Wędrując w cieniu drzew dotarliśmy do Michniowa - wsi o bogatych tradycjach patriotycznych i walk narodowo - wyzwoleńczych sięgających XIX stulecia. W czasie II wojny światowej Michniów był siedzibą sztabu partyzanckiego zgrupowania „Ponurego” (zanim zgrupowanie przeniosło się na Wykus). Wielu mieszkańców wsi bądź było członkami AK i BCh, bądź aktywnie współpracowało z partyzantką. W ciszy i w skupieniu dotarliśmy pod pomnik ofiar pacyfikacji z 12 lipca 1943 roku. Ksiądz Sebastian Czopek zapoznał uczestników z historią tego miejsca, uczciliśmy poległych modlitwą i minutą ciszy.
Trzeci dzień rajdu to wyjazd do Skarżyska Kamiennej i zwiedzanie Muzeum im. „Orła Białego”. Udało nam się to dzięki uprzejmości ks. Leszka Sikorskiego, który ufundował przejazd autokarem. Skarżyskie muzeum od 40 lat gromadzi i udostępnia swoje zbiory. Szczególną częścią kolekcji jest jedna z największych w Polsce plenerowa ekspozycja uzbrojenia ciężkiego. Zgromadzono tutaj ponad 100 egzemplarzy broni ciężkiej, czołgi, armaty, haubice, samoloty oraz największy obiekt jakim jest długi na 25 m kuter torpedowy ORP „Odważny”. Można także wejść do samolotu IŁ - 14 wersji transportowo - desantowej. Unikalnym eksponatem na skalę światową jest również niemieckie działo samobieżne Stutmgeschutz IV z czasów II wojny światowej.
Trzy dni wakacyjnego wypoczynku przebiegły bardzo szybko. Oprócz zdobywania i pogłębiania wiedzy historycznej staraliśmy się aktywnie wypoczywać. Dane nam było to, dzięki bliskiemu sąsiedztwu z boiskiem „Orlik” we Wzdole Rządowym. Odbywały się mecze w piłkę nożną i siatkową, zawody lekkoatletyczne. Letni wieczór sprzyjał śpiewaniu przy ognisku, zabawom słownym i konkursom. Miło nam było widzieć Ks. Proboszcza Leszka Sikorskiego, który umilał czas uczestnikom grając na gitarze pieśni przy ognisku.
Każdy dzień rozpoczynaliśmy pieśnią „Oto jest dzień...”, a kończyliśmy słowami dziękczynnymi za udany, dobry dzień. Refleksyjnie prowadził te spotkania w kręgu, przy ognisku ks. Sebastian.
Staraliśmy zostawić otoczenie szkoły we Wzdole Rządowym tak jak je zastaliśmy. Ochoczo posegregowaliśmy śmieci. Naszym działaniom przyświecało amerykańskie przysłowie: „Traktuj Ziemię dobrze. Nie dostałeś jej we władanie od swoich rodziców, ale pożyczyłeś od swoich dzieci”.
Pełni wrażeń, zadowoleni z pogody, wypoczęci wróciliśmy do Bodzentyna. Tu niezmiennie okazał się niezawodny nasz Ks. Proboszcz Leszek Sikorski. Wiedział co dzieci lubią najbardziej ... i zamówił olbrzymie ilości pizzy. Radości nie było końca.
„Pamięć jest wdzięcznością serca”.
Dziękujemy zatem Osobom, które wniosły „Promień Słońca” w wakacyjny czas:
- Panu Burmistrzowi MiG Bodzentyn Markowi Krakowi za dofinansowanie wypoczynku dzieci,
- Księdzu Dziekanowi Leszkowi Sikorskiemu za finansowe wsparcie i troskę o dobro dzieci,
- Księdzu Sebastianowi Czopek za duchową oprawę rajdu,
- Dyrektorowi Szkoły Podstawowej im. oddziału Armii Krajowej „Wybranieccy” - Panu Januszowi Wojkowskiemu za umożliwienie przebywania w placówce szkolnej i pomoc w organizacji żywienia,
- Mieszkańcom Gminy Bodzentyn za finansowe wsparcie przy zakupie gazetki okolicznościowej w dniu 13.06.2010 r. - 411,65zł,
- Właścicielowi Apteki - Panu Marianowi Kudryckiemu za ufundowanie apteczki pierwszej pomocy,
- Panu Marianowi Rembelskiemu za przekazanie produktów żywnościowych z Agencji Rynku Rolnego i Caritas,
- Pani Ewie Wzorek jako przedstawicielki rodziców i służby zdrowia, za bezinteresowną dwudniową pracę z uczestnikami rajdu,
- Panu Arturowi Łapce - opiekunowi boiska „Orlik” za udostępnienie obiektu sportowego (nawet po godzinach pracy).

Beata Łapka, Janina Perdzyńska

UWAŻNYM OKIEM RODZICA

Wakacje to czas odpoczynku i zabawy. Pobyt na kilkudniowym rajdzie bodzentyńskiej młodzieży ze świetlicy „Ostoja” skłania do podzielenia się kilkoma uwagami i spostrzeżeniami.
> Uczestników rajdu cechowała duża rozbieżność wiekowa, toteż miło było patrzeć jak maluchami opiekowali się starsi koledzy.
> Okazanie wrażliwego serca dla naszych „braci mniejszych” to duży plus, dzieci dokarmiały towarzyszące nam psy.
> „Totalne niejadki” w szalonym tempie wykupywały ze sklepowych półek chipsy, colę, pizzę.
> Zdumienie budziły żywiołowość i energia, które były wyładowywane na boisku „Orlik”.
Wiele do życzenia pozostawia jednak zachowanie się starszych uczestników rajdu, którzy niestety nie zawsze respektowali jego regulamin. Czyżby „magiczne słowa” dziękuję i przepraszam straciły na wartości? Brak zainteresowania młodzieży historią naszego regionu, muzea również nie były w centrum uwagi. Pocieszające jednak jest to, że duża część uczestników wróciła zadowolona i pozytywnie nastawiona do spędzania dalszych dni wakacji.
Duże słowa uznania należą się wychowawcom za ich cierpliwość, poświęcenie, pedagogiczne podejście i takt.

Dziękujemy - Ewa Wzorek

Serdeczne podziękowania Ks. Proboszczowi i Wychowawcom za zorganizowanie słonecznego, weekendowego rajdu, na którym dzieci miały możliwość wypoczynku i zabawy.

Bóg Zapłać - Rodzice

RAJDOWY WIERSZ

Wyruszyliśmy na rajd z humorem i plecakami,
był ks. Proboszcz, kleryk Sebastian i trzy panie razem z nami.
A zaczęliśmy w sobotę, tradycyjnie jak co roku
i piechotą ku Wzdołowi szliśmy żwawo krok po kroku.

Mieszkaliśmy tam we Wzdole, w sali gimnastycznej spali
i z Orlika grając w siatkę i piłkę nożną korzystali.
Ognisko także było, gdzie kiełbaski żeśmy piekli
i słuchali jak ksiądz proboszcz na gitarze gra nam pieśni.

Drugi dzień to wycieczka do Michniowa, znów piechotą,
Lecz i duzi i ci mniejsi szli z niemałą wciąż ochotą.
Kleryk nasz Sebastian czytał nam o Michniowie,
My słuchaliśmy uważnie, co nam więcej jeszcze powie.

Trzeci dzień to już Skarżysko, tam muzeum zwiedzaliśmy.
W ciszy i skupieniu historię naszej Ojczyzny poznawaliśmy.

Było fajnie, bardzo miło, a zwieńczeniem rajdu tego
były pizze, które ksiądz zamówił, częstując każdego.
Wróciliśmy w poniedziałek pełni wrażeń rajdu tego
i wielu z nas nie może doczekać się następnego.

Uczestniczka rajdu

 

 

START     |     OPIS     |     OFERTA     |     DZIAŁALNOŚĆ     |     KONTAKT    

© 2007 Urząd Miasta i Gminy w Bodzentynie